Misja nr 2 SP 89

Witajcie Wolontariusze!!!

Od godzin rannych jesteśmy na nogach. Czekaliśmy na ten dzień bardzo długo. Obsługiwaliśmy dziś dwie strefy: odżywczą i kibica.

Z werwą rozstawialiśmy stoły i ławki. Później nalewanie, krojenie, mycie, pracy bardzo dużo. Oczywiście to nas nie zniechęciło. Pracowaliśmy dalej jak mróweczki.Nagle Pani Lila krzyczy: zaraz będzie pierwszy Maratończyk, bądźcie gotowi. Serca nam zabiły mocniej. Cieszyliśmy się jak małe dzieci. Po chwili przybiegli następni, później następni.Dwoiliśmy się i troiliśmy. Ale jaka w nas była radość. Uczestnicy biegu byli niesamowici, pomimo zmęczenia uśmiechali się do nas, mówili miłe słowa, dziękowali.

W strefie kibica emocji też było dużo.Tematem przewodnim był Karnawał.Wszyscy ubrani byli w barwne, kolorowe stroje niczym w Rio, był też smok! Maratończyków dopingowali również zawodnicy drużyny  footballu amerykańskiego czyli Białe Lwy . Było kolorowo, radośnie i głośno.

Brawo MY!!!

Do zobaczenia za rok :)))