Entries by Jolanta Giza

Miejsce aktywności

To właśnie jest nasze miejsce, gdzie możemy umieszczać informacje na temat tego co robimy.Choć nie zawsze nadążamy, a robimy więcej!!!!!

Zadanie 5 PARADA

Byliśmy i tutaj na paradzie .Reprezentowaliśmy nasz wolontariat, a tak naprawdę Gdańsk ,w którym mieszkamy i uczymy się i pomagamy !!! Bo to jest nasze wspólne święto wszystkich wolontariuszy z Gdańska !!!!!!!!

Potrzebna pomoc

Już po raz drugi zorganizowaliśmy akcję ,,Paczka dla seniora” .W paczkach znajdują się potasie mleczko i kawa lub herbata.Stwierdziliśmy ,że są to rzeczy ,które są dla starszych ludzi wspomnieniem dobrym tego co było oraz może coś na co ich nie stać .Zaangażowała się cala szkoła .Podarunki trafiły do Domu Seniora ,,Złota Jesień”. Było naprawdę super […]

Aktywista z Moreny

Marysia: Dzień dobry, ja się nazywam Marysia, a obok mnie siedzi Ada. Będziemy dzisiaj z panem przeprowadzać wywiad. Może pan się przedstawić i powiedzieć coś o sobie.

Grzegorz: Dzień dobry jestem Grzegorz, wesoły mieszkaniec z dzielnicy. Kiedyś chodziłem do te szkoły, a obecnie jestem Radnym Dzielnicy Piecki-Migowo.

M: Przejdźmy do pytań. Dlaczego Pan pomaga ludziom bezinteresownie?

G: Lubię to robić, zawsze lubiłem organizować takie rzeczy, spotkania itp.. Sprawia mi to radość, gdy widzę innego uśmiechniętego człowieka. Jest to pewien rodzaj satysfakcji.

M: Od ilu lat pan spełnia się w tym?

G: Już od dawna, powiem, że w zależności od możliwości. Na pewno kilka lat już tak działam, a jak już jestem w Radzie Dzielnicy, to jest dużo większa możliwość, ponieważ mogę dotrzeć do większej ilości osób.

M: Pamiętam Pana jako Przewodniczącego Rady Rodziców, który zawsze był obecny na spotkaniach w naszej szkole.

G: Odkąd moje dzieci trafiły do tej szkoły, często udzielałem się w tego typu wydarzeniach.

M: A jaka jest Pana największa pasja?

G: Pasji mam tak dużo, że aż nie mam czasu ich realizować.

M: Taka Pana najważniejsza.

G: Czwarty lub piąty rok gram w siatkówkę z drużyną, którą stworzyłem. Nigdy sportu nie uprawiałem, a trafiło, że stałem się kapitanem drużyny siatkarskiej w Waszej szkole. Więc chyba to.

M: No tak, bo to właśnie Pan połączył siłę rodziców naszych uczniów i stworzył drużynę sportową dla naszych rodziców.

G: Tak, właśnie tutaj się zorganizowaliśmy. To taka jedna z ważniejszych pasji, wiadomo, czytam książki, stworzyłem drzewo genealogiczne swojej rodziny, czasami jeżdżę na rowerze.

M: A co Panu sprawia największą radość?

G: Sprawianie właśnie radości czy to dzieciom, czy dorosłym. To jest satysfakcja, jak widzę, że to co robię może ucieszyć innego człowieka.

M: Największe marzenie?

G: No oczywiście żeby dalej działać.

M: Co Pan uważa za największy swój sukces? Na przykład, że za coś Pan się wziął, ciężko pracował aż w końcu się udało chociaż były ciężkie chwile.

G: Wydaje mi się, że jest to zrobienie muralu na ścianie Waszej szkoły. Z małej rozmowy udało się zorganizować taką rzecz. Oczywiście to nie jest tylko mój sukces, to praca zespołowa wielu osób. Samo przygotowanie, malowanie było ciężkie, ale efekt jest naprawdę satysfakcjonujący. Te drużyny siatkówki też było ciężko stworzyć, trzeba było rodziców zaangażować. Te wszystkie naklejki na podłogach i ścianach są dzięki właśnie działań  Rady Rodziców. Sam fakt, że udało się zaktywizować rodziców do działania jest cieszący, bo nieraz są sytuacje, że rodzice nie angażują się w życie szkoły ich dziecka.

M: Czym zajmuje się Pan na co dzień?

G: Sprzedaję książki, mam hurtownię książek i to jest coś co lubię robić.

M: Jak spędza Pan weekendy?

G: Pracuję, wypoczywam działając lub odwiedzam i kibicuję innym drużynom, nieraz pomagam w organizacji. Jak mogę to wspieram osobowo „Hospicjum Pomorze Dzieciom” i tam też dużo akcji współorganizowałem. A za niedługo szykuje się bieg w celach finansowej pomocy hospicjum, pobiec to nie pobiegnę, ale będę wśród organizatorów.

M: Jaki jeszcze lubi Pan sport oprócz siatkówki?

G: Hm… nigdy nie lubiłem sportu, ale lubię jeździć na rowerze, chociaż szlaki w okolicy mnie męczą, wolę płaskie tereny. Ogólnie to jestem anty-sportowcem, a ta siatkówka to wyjątkowa rzecz.

M: Jak to się stało, że Pan gra w siatkówkę?

G: Zawsze chciałem grać w siatkówkę , ale nigdy nie miałem okazji.  Kolega, rodzic z ławki zaproponował mi przyjście na salę i spróbować. Nie miałem w ogóle pojęcia jak grać i byłem takim amatorem, który bardziej przeszkadzał niż pomagał, ale z czasem nauczyłem się wielu rzeczy. Później pojawiła się Amatorska Liga Siatkówki Rodziców i tam znalazłem swoje miejsce, a grupa mnie zaakceptowała.

M: Teraz dla odmiany, czy lubi Pan zwierzęta?

G: Mamy w domu kota spod Waszej szkoły. Chyba się lubimy. Psa też pewnie kiedyś chciałem mieć, ale trzeba było być rozsądnym, bo przy psie jest więcej obowiązków.

M: Jak to się stało, że pomaga Pan w naszej szkole?

G: Bo chodziły do niej moje dzieci, miałem ochotę pomagać, wspierać i podobało mi się to.

M: Czy Pana dzieci też pomagają?

G: Ciężko ich zaktywizować na mój sposób, ale pomagają inaczej. Są w harcerstwie i mocno tam działają. Opiekują się zuchami, organizują zbiórki, co jest też dużą odpowiedzialnością

M: Co Pan myśli o naszej szkole?

G: Mam sentyment do tej szkoły jako były uczeń. Myślę, że są tu fajni nauczyciele, wiele można wspólnie zdziałać,  społeczność rodziców również wspaniała. A uczniowie, cóż, sami wiecie…

M: I na koniec, jakie kraje Pan zwiedził?

G: Niemcy, Czech, Słowacja, Węgry, Francja i Rosja, głównie te najbliższe.

M: Dobrze, z mojej strony to tyle.

G: Bardzo dziękuję.

ZADANIE 3/19 – GDAŃSK BEZ PLASTIKU

Oj działo się Marceli!!!!

Zrobiliśmy akcję ,która odbije się echem i w przyszłym tygodniu!!!!!W całej szkole zrobiliśmy akcję informacyjną !!!!!!

Klasy 6 zapraszają specjalistów od Zero Waste Hero-uczniowie będą uczyć się jak kontrolować wyrzucanie plastiku ,jak można go zastępować .
Myślimy, że najwyższy czas, aby zająć się najpiękniejszym miejscem pod SŁOŃCEM  jakim jest ZIEMIA !!!!!!

ZADANIE 1:SP2_19

Od lat działamy w zgranej drużynie.Zawsze jesteśmy i pomagamy na czas.Bierzemy udział we wszystkich akcjach mających na celu pomóc innym ludziom .Pomagamy lokalnie,dla hospicjów ,sportowo-wszędzie tam gdzie jesteśmy potrzebni. Wspieranie ludzi daje nam największą radość ,,Jakże byłoby pięknie ,gdyby każdy z nas mógł wieczorem powiedzieć :,     ,   „dzisiaj zrobiłem gest miłości wobec […]

Zadanie nr 5 SP2

STOWARZYSZENIE RODZIN WIELODZETNYCH „SZCZĘŚLIWY DOM”
W GDAŃSKU UL. REJENTA 16A

Oganizacja powstała 13.08.2009r.
Stowarzyszenie nie zatrudnia pracowników. Działalność oparta na
wolontariacie od powstania organizacji.

ZAJMUJE SIĘ:
pomoc społeczna, w tym pomoc rodzinom i osobom w trudnej sytuacji życiowej oraz wyrównywaniem szans tych rodzin i osób
działalność charytatywna
podtrzymywanie tradycji narodowej, pielęgnowanie polskości oraz rozwój świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej
ochrona i promocja zdrowia
działania na rzecz osób niepełnosprawnych
nauka, edukacja, oświata i wychowanie
krajoznawstwo oraz wypoczynek dzieci i młodzieży
upowszechnianie kultury fizycznej i sportu
porządek i bezpieczeństwo publiczne oraz przeciwdziałanie patologiom społecznym
promocja i organizacja wolontariatu
Bylo nam bardzo milo poznać osoby dla których przyszlość dzieci jest tak ważna.

Zadanie nr 6/19 SP2

W czwartek wzięliśmy się do dzieła-mieliśmy zrobić na terenie naszej szkoły napis.
Zabraliśmy się do [pracy ,ale to co było fajne ,to to ,że zainteresowaliśmy innych uczniów akcją TERMOSFERA-bo mimo ,ze działamy to jednak nie do wszystkich trafiają informacje
Jesteśmy bardzo zadowoleni -TERMOSFERA jest na ziemiach szkoły SP2 w Gdańsku -dzięki wolontariuszom z kola wolontariatu ,,Pomagamy forever :wolontariat SP2”

Zadanie 4/19 SP2

Nasz kolaż zrobiliśmy ze zdjęć z akcji , w których bierzemy udział.

Powiem szczerze, nie wszystkie się zmieściły.